poniedziałek, 3 lutego 2014

Capítulo 1~Retorno

Minęło już wiele lat, ale nigdy nie zapomniała przyjaźni z Leonem. Miała wtedy zaledwie 5 lat, ale doskonale pamięta każdy spędzony z nim dzień. Nie wie czy by go teraz poznała, czy znów mogła by się z nim przyjaźnić. Zaczyna wątpić że kiedyś go jeszcze zobaczy. Tuż po śmierci mamy, wyjechała razem z tatą do Madrytu. Nie pozwolił jej się nawet z nim pożegnać. Bardzo tego żałuje. Dziś ma już 19 lat.Jest bardzo ładną dziewczyną. Ma piękne dość długie br Skończyła szkołę ale ma zamiar iść na studia muzyczne. Wybrała już nawet szkołę. Najlepszą w całej Argentynie, wysłała tam podanie i dostała odpowiedź. Przyjęli ją, martwi ją tylko jedna rzecz. Nie powiedziała o tym jeszcze ojcu. Nie wie czy się zgodzi na wyjazd do Argentyny,jej rodzinnego miasta Buenos Aires. Jest pewna że ojciec się nie zgodzi, bo w końcu to on przez te wszystkie lata nie pozwalał jej na nic. Bywało też tak, że czasami zamykał ją w pokoju. Zawszę unikał z nią rozmowy na temat Buenos Aires i jej rodziny. Trochę się to zmieniło gdy dowiedziała się że ma ciotkę i babcię. Ukrywał przede nią ten fakt, nigdy by się nie dowiedziała gdyby nie spotkał przez przypadek ciotki Angie. Mieszka ona razem z babcią w Buenos Aires, jest nauczycielką w szkole którą wybrała. Bardzo chciała by tam pojechać. Do pokoju wszedł jej tata.
-Violu wybrałaś już jakąś szkołę ?-zapytał jej tata 
-Tak, wybrałam szkołę muzyczną w Buenos Aires 
-To strasznie daleko z tond, nie wiadomo czy się jeszcze dostaniesz 
-Wiem że to daleko z tond, wysłałam już zgłoszenie i dostałam się 
-Dlaczego mi nic nie powiedziałaś ?-zapytał oburzony 
-Dlatego że ty zaraz na mnie krzyczysz-powiedziała i wyszła z pokoju trzaskając drzwiami 
Co z tego że to był jej pokój, teraz chciała pobyć sama. Tak bardzo chciała by mieć normalne życie. Wyszła z domu, spacerowała uliczkami Madrytu, była bardzo zamyślona, wpadła w kogoś, dopiero upadek ocknął ją. Wysoki chłopak o wysoko postawionych włosach na żelu pomógł jej wstać, tak samo jak ona był bardzo zamyślony. 
-Przepraszam-powiedział 
-Nie to ja przepraszam powinnam była bardziej uważać 
-Jestem Federico a ty ?-zapytał 
-Violetta 
Resztę dnia spędzili razem . Dowiedziała się że Federico pochodzi z Włoch i przyjechał tutaj do chorej cioci . O godzinie 20 wróciła do domu. Czekał ta na nią wściekł tata. 
-Gdzie tyle czasu byłaś?-zapytał wściekły 
-Od kiedy Cię obchodzi co ja robię ?-odpowiedziała pytaniem na pytanie 
-Nie pyskuj, do pokoju ale już 
Bardzo ją to zezłościło, traktuję ją jak jakąś niewolnicę, nic nie może robić, ani nigdzie wyjść, a nawet jeśli już gdzieś wyjdzie to jej się potem oberwie. Nie chcę już tak dłużej żyć . Wzięła prysznic i położyła się spać . Następnego dnia wstała dość wcześnie. Ubrała się i zeszła na śniadanie, była tam jej tata . 
-Violu przepraszam Cię za moje wczorajsze zachowanie-powiedział 
Dziewczyna nic nie odpowiedziała tylko na jej twarzy pojawił się grymas . 
-Przemyślałem to i wyjeżdżamy do Buenos Aires 
-Naprawdę ?-zapytał uradowana dziewczyna 
-Tak 
-Dziękuje tato


***
O to rozdział 1 
Jak się podoba ? 
Przepraszam że taki krótki ale nie dałam rady napisać dłuższego .
Trudno mi powiedziec kiedy dodam kolejny .
Zapraszam do komentowania . 

Gabi

6 komentarzy:

  1. Fajny rozdział !!!! Czekam na next !!!!!!!! ~ Julka

    OdpowiedzUsuń
  2. :D super :D Vilu jedzie do sowjej miłosci :3

    OdpowiedzUsuń
  3. szablon gotowy
    http://lion-templates.blogspot.com/2014/02/zamowienie-dla-gabi-verdas-40-clementine.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski !!! <333
    Przepraszam, ale jestem chora i nie mam siły skomentować bardziej ;(
    Ale obiecuję, że gdy tylko wyzdrowieje to napiszę ci dłuższego komcia ;*
    Pozdrawiam i życzę weny miśku <333

    Kosiam Nucia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział :)!!!!!!!!!!!!!!!!
    Czekam nie cierpliwie na kolejny.
    Wpadaj też na mojego bloga:
    viola-stajesieodwazniejsza.blogspot.com
    Pozdro.
    Dove

    OdpowiedzUsuń